2010/05/19

Che Dio

Che Dio: Czy masz czasami takie uczucie, wrażenie, że widzisz siebie z boku, że oglądasz siebie, jakbyś był zupełnie obcy? Próbujesz wtedy ładnie się prezentować, w końcu masz już widza. Bardziej teatralnie siadasz na krześle, wycinasz ciekawy artykuł. Zapalasz papierosa i z niebywałą nonszalancją wpatrujesz się w ludzi na ulicy? Albo stawiasz kroki w bardziej dostojny sposób, każdy krok jest silny, jakiś pewniejszy. Chyba, że trafia się akurat jakiś kiepski dzień. Wtedy płaczesz tak, by łzy spływały po policzkach, widz musi przecież widzieć twoje zmartwienia gołym okiem. W tle puszczasz jakąś muzykę idealnie pasującą do danej sceny. Bywasz doskonałym aktorem? Może nawet teraz widzisz wszystko stojąc gdzieś obok. Może patrzysz na nas z góry. Widzisz te dwa fotele, które ustawiliśmy pod oknem, widzisz promienie słońca na naszych twarzach. Widzisz swój własny uśmiech i to, że wciąż mówię. Może myślisz: cóż to za szczęśliwi ludzie, jaka przyjemna para

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz