Oparła się wygodnie w bujanym fotelu i założyła nogę na nogę. Zamszowa szpilka, sex, drugs and chanel. Patrzyłam na nią i wtedy właśnie
Powiedziała Konstans, że ludźmi rządzi strach. To aż śmieszne, jak bardzo boimy się coś stracic w dzisiejszym świecie przekręciarzy biznesiarzy. Uczucie jak uczucie, mówisz. Patrzec jak ucieka, przelatuje przez palce, jak takie nasze drobnostki przebiegają na drugą stronę ulicy, bo się nas wstydzą. Coś gubimy na raz dwa trzy wypada nam z kieszeni i toczy się po po schodach, spada powoli. Odchodzi ktoś, kogo ściskamy bardzo wytwale przez całe godziny, pewnego dnia nie ma poduszki obok. Rządzi nami strach przed utratą czegoś istotnego, dlatego najłatwiej w ogóle przed tymi istotnymi rzeczami się bronic. Należy nie nadawac rzeczom wartości, nie nadawac wartości czynom i słowom, naszym wyobrażeniom. Nie boli przecież utrata czegoś, czego nie ma. I każdy, kto tego posmakował – mówię teraz o wolności od strachu – rozdaje tą wolnośc innym, rozlewa ją wokół siebie i zachęca do przyjęcia postawy uczuciowego odpychacza, gracza słownego, zabawiarza i człowieka na jeden pocałunek, na jeden raz, na jeden gest. Bo jeśli czegoś nie ma nie można tego stracic. Przerażona dziś upuszczam słowa. Sama stałam się odpychaczem. Stałam się wręcz klasycznym przykładem odpychacza wartości i teraz dopiero powoli uczę się znów nadawac ją jakimś czynnościom, chcę wrócic do tego pierwotnego piękna, które jest teraz czymś bardzo, bardzo unikatowym. Piękno znaczeń. Trzeba zrozumiec, że utrata wcale nie musi bolec aż tak okrutnie, że wcale nie musi byc utraty, jeśli tylko będzie się szło w odpowiedni sposób, stawiając jedną nogę przed drugą a nie przeskakując raptem całe oceany znaczeń. Patrząc komuś w oczy i widząc tylko odbicie w jego okularach, rogowe oprawki. Prawdopodobnie chodzi tu o nauczenie się ponownie tej naturalnej prostoty nieodłącznie związanej z upływem czasu. Stoimy właśnie w sednie problemu. Przeskakiwanie kolejnych mórz, błędne rozwiązania. Opętani tym, co na nas spada, nie ma czasu na czytanie książek, nie ma czasu na poznawanie człowieka. Bo przecież zakończenie jest najciekawsze. Ciekawa jestem, kiedy zaczniemy oglądac filmy od końca. Tak to wszystko właśnie postrzegam i postuluję za powrotem do piękna. Jestes dobrym nauczycielem?
2011/12/01
Subskrybuj:
Posty (Atom)
